Julia urodzona w kalifornijskiej rodzinie znalazła się we Francji w skutek II wojny światowej. Zatrudniła się bowiem w amerykańskiej agencji wywiadowczej OSS (Office of Strategic Services). Pełniła wówczas służbę w wielu miejscach na świecie. W Kunmingu, w Chinach poznała innego pracownika OSS, Paula Childa, za którego wkrótce wyszła. To właśnie dzięki Paulowi, wielkiemu miłośnikowi kuchni Julia zainteresowała się sztuką kulinarną.
Po wojnie z powodów służbowych para zamieszkała w Paryżu, gdzie Julia podjęła naukę w prestiżowej uczelni gastronomicznej Le Cordon Bleu. W 1951 r. stała się pierwszą kobietą w historii która ukończyła tą szkołę.Potem wstąpiła do kobiecego klubu kulinarnego Le Cercle des Gourmettes. Tam poznała Simone Beck oraz Louisette Bertholle, którym pomagał w przygotowywaniu książki kucharskiej. Prowadziły także nieformalną szkołę kulinarną dla kobiet w paryskiej restauracji Julii, którą nazywały "L'école des trois gourmandes" (Szkoła Trzech Smakoszek).
Po latach zbierania przepisów, redagowania ich i problemach w wydawcą wreszcie w 1961 r. ukazała się potężna 726-o stronicowa książka "Mastering the Art of French Cooking", autorstwa trzech pań. Książka okazała się bestsellerem i spowodowała boom na francuską kulturę.Książkowy sukces przyspieszył karierę Julii. Zaczęła regularnie pisywać dla różnych czasopism, oraz tym dostała swoją stałą kolumnę w "The Boston Globe". W 1963 r. startuje autorski program telewizyjny Julii "The French Chef", który ukazuje się nieprzerwanie przez prawie 10 lat. Julia zdobyła wówczas serce wielu Amerykanów przed telewizorami, dzięki swojemu radosnemu entuzjazmowi i charakterystycznemu szczebioczącemu głosowi.
Child była aktywna zawodowo (zarówno pisząc książki jak i występując w telewizji) niemal do samej śmierci. W 2000 r. została odznaczona Legią Honorową, najwyższym odznaczeniem nadawanym przez władze francuskie.
Kuchnia francuska promowana przez Child charakteryzowała się dużą ilością tłuszczy, szczególnie masła. Z tego też powodu doczekała się wiele krytyki zwłaszcza ze strony dietetyków i amatorów bardziej tradycyjnej kuchni. Odnosząc się osobiście do tych zarzutów, Julia stwierdziła, że zbytnie przywiązywanie wagi do "zdrowego odżywania" zabija radość z jedzenia. "Wszyscy przesadzają. Jeżeli lęk przed jedzeniem będzie trwał, oznacza to śmierć gastronomii w Stanach Zjednoczonych. (...) Powinniśmy cieszyć się jedzeniem i dobrze się bawić. Jest to jedna z najprostszych i najlepszych przyjemności w życiu."- miała stwierdzić w 1990.
Bon Apetit!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw wiadomość! Z chęcią zapoznam się każdym komentarzem!